Czasem w życiu każdego człowieka przytrafiają się sytuacje z pozoru stawiające nam kłody pod nogami. Kiedy jednak bliżej przeanalizujemy cala sytuacje okazuje się, ze to, co się wydarzyło niesie za sobą same zyski.
Czy utrata pracy, aby na pewno jest sytuacja, która pozbywa nas możliwości wyżywienia rodziny? Czy złamanie nogi jest utrudnieniem, z którego płyną same negatywy? Czy aby na pewno nie można w tej z pozoru przykrej sytuacji dostrzec choćby maleńkiego pozytywu? Czy rozwód to samo zło, upokorzenie i ból? Czy emigracja to smutna konieczność na lepsze życie? Otóż nie!Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, ze to, co dzieje sie wokół nas ma zasadniczy wpływ na to, jaka droga pójdziemy dalej. Do nas samych należy wybór. Czy od tego momentu przyjmiemy postawę bierna przyjmując wszystkie ¨negatywne koleje losu, jako kolejny cios... Czy dostrzeżemy w nich szanse na zmienienie czegoś w naszym życiu.
Jakże naturalnym i codziennym widokiem jest osoba narzekająca na swoja prace, na szefów, na pieniądze (ze za male, niewymierne), na ilość godzin i atmosferę w tej pracy. Nie jesteśmy wdzięczni za to, ze ja mamy.. tylko ciągle na nią psioczymy i szukamy powodu żeby się użalać przy każdej możliwej sytuacji. Kiedy jednak przytrafia się, ze pewnego z pozoru takiego samego jak wszystkie inne - dnia... przychodzimy do tej pracy i dostajemy na biurko wypowiedzenie... świat czarnieje nam przed oczami i czujemy się tak, jakbyśmy właśnie dostali obuchem w głowę. Nie potrafimy nawet wyobrazić sobie sytuacji, w której moglibyśmy czerpać korzyść z tego, ze ktoś nas zwolnił. Nie pozwalamy dojść do głosu ani ambicji, ani wytrwałości, ani tym bardziej naszej przebojowości. Zamykamy się od razu w skorupie zwanej - POSZKODOWANY. A przecież wcale nie musi tak być! Po pierwsze los postawił przed nami szanse na to, aby stanąć na własnych nogach, aby wziąć sprawy w swoje ręce i stworzyć sobie samemu stanowisko pracy! Wystarczy usiąść i zastanowić się, co najbardziej lubimy robić... i najzwyczajniej w świecie - zacząć to robić! No tak, ale skąd wziąć pieniądze? To pierwsze pytanie, jakie nasuwa Wam się do głowy. Czy naprawdę myślicie, ze aby rozwinąć dobry biznes potrzebne są pieniądze? Jest tak wiele możliwości, aby obyć się bez nich, a stworzyć coś wielkiego niskim nakładem! Wystarczy dobry pomysł i chęć zrealizowania go, a także wytrwalosc w tym dążeniu i determinacja. Pomyślcie tak niewiele trzeba aby stać sie własnym szefem i nigdy już nie mieć nad sobą kogoś, kto suszy Wam głowę...
No dobrze, ale jakie przyjemności i pozytywy można czerpać ze złamanej np nogi? O ile utrata pracy rzeczywiście stwarza możliwości, o tyle złamana noga - przynosi tylko ból! Otóż nie! Nic bardziej błędnego! Jeśli jestes np kobieta i złamiesz nogę, aby nie być przykuta do łózka musisz zacząć chodzić o kulach. Nagle okazuje się, ze zaczynasz w naturalny sposób ćwiczyć Musculus pectoralis major, a on ma zasadniczy wpływ na to jak wygląda twój biust! Okey, ale jeśli nie jesteś kobieta.. jakie możesz miec korzyści ze złamanej nogi? Otóż kochani, złamana noga to wielkie utrudnienie, ale jednocześnie uczy nas bardzo ważnej rzeczy - po pierwsze pokory wobec słabości, ponieważ wszystkie czynności musimy wykonywać z niezwykła uwaga, skupić się na najdrobniejszych szczegółach. Radzić sobie tak, jakbyśmy tej nogi nie używali... a do tego uczy nas respektu do własnego zdrowia i dbałości o nie. Stajemy się bardziej wyciszeni, skupieni i dbali. Doceniamy zdrowie i z pokora pokonujemy ból. To nic innego jak dobra zaprawa pod sukces, który zamierzamy osiągnąć :)
A co do tego ma rozwód? Przecież to takie na pozór traumatyczne wydarzenie w życiu każdego człowieka. Tak Wam się wydaje? Rozwód i tego typu przeżycia maja na nas ogromny wpływ. Trauma i ból jaki przezywamy w związku z rozstaniem jest wprost proporcjonalna do doświadczenia jakie wynosimy ze stosunków międzyludzkich. Jeśli damy rade przetrwać tego typu sytuacje i wyciągnąć wnioski ze złych wyborów tzn , ze jesteśmy na dobrej drodze do tego aby nie powielać własnych błędów. Czasem w wieku lat nastu lub nieco później.. bardzo chcemy mieć coś swojego ¨ rodzinę ¨ wiążemy sie zatem z kimś, kto w sposób naturalny napatoczy nam się pod rękę. Niekiedy jest to nawet miłość, ale w konfrontacji z czasem i ranga problemów.. okazuje się, ze to była tylko próba charakteru. Rozwód uczy nas tego, ze każdy człowiek jest odrębna jednostka.. odrębnym istnieniem, gustem, myślą i tym, co ona za sobą niesie. Nic nie utwardza nas tak jak decyzja o tym, aby uwolnić druga osobę od siebie. Od swoich przyzwyczajeń i natręctw. Nic nie daje tyle satysfakcji ... co uwolnienie tej drugiej osoby od nas samych. Od naszej zaborczości, nieprzewidywalności i natręctw, które tylko komplikują życie.
To samo dotyczy decyzji o emigracji oraz innych spraw, które napotykamy na swojej drodze. Wszystkie one dzieją się po to aby dać nam możliwość nauczenia się czegoś. Wszystkie można wsadzić do jednego worka i nazwać - DOŚWIADCZENIEM ŻYCIOWYM!
Dlatego pamiętajcie... najlepszy czas na to, aby coś osiągnąć i do czegoś dojść jest teraz. Najważniejszą jednak sprawą jest to, ze ten czas nigdy więcej może się nie powtórzyć i to czy cokolwiek zmienimy w naszym życiu... zależy tylko od nas. OD nikogo innego! Zamiast wiec szukać przeszkód... zacznijmy szukać możliwości! Życzę Wam tego abyście je odnaleźli w zwykłym, z pozoru takim samym jak inne... dniu.
To samo dotyczy decyzji o emigracji oraz innych spraw, które napotykamy na swojej drodze. Wszystkie one dzieją się po to aby dać nam możliwość nauczenia się czegoś. Wszystkie można wsadzić do jednego worka i nazwać - DOŚWIADCZENIEM ŻYCIOWYM!
Dlatego pamiętajcie... najlepszy czas na to, aby coś osiągnąć i do czegoś dojść jest teraz. Najważniejszą jednak sprawą jest to, ze ten czas nigdy więcej może się nie powtórzyć i to czy cokolwiek zmienimy w naszym życiu... zależy tylko od nas. OD nikogo innego! Zamiast wiec szukać przeszkód... zacznijmy szukać możliwości! Życzę Wam tego abyście je odnaleźli w zwykłym, z pozoru takim samym jak inne... dniu.